Jesteś tutaj: SPP Polanka > Artykuły > Kącik naukowy > Inwert – opinia użytkownika, pasieka Maciejów

Inwert – opinia użytkownika, pasieka Maciejów

Piotr Skorupa, Opublikowano:

Informacja o stosowaniu syropów glukozowo-fruktozowych

Informuję że, MCB Sp. z o.o. w Krasnem Pasieka Zarodowa w Maciejowie od trzech lat do zimowego dokarmiania rodzin pszczelich, stosuje wyłącznie syropy glukozowo-fruktozowe.

Dotychczas wykorzystywaliśmy dwa rodzaje syropów tj. Fruktil 55 w latach 2002 i 2003 oraz syrop D 09085 w roku 2004. Z naszych trzyletnich doświadczeń wynika że, najlepszy do dokarmiania pszczół był Fruktil 55 niestety od 1 maja ubiegłego roku już nie produkowany. Sucha masa w tym syropie stanowiła 76-78 %, poziom Fruktozy był nie niższy niż 54 % a łącznie Glukoza+ Fruktoza stanowiły nie mniej niż 94 %. Był to więc produkt który nie powodował „spracowywania” pszczół idących do zimowli, a wymagał jedynie przeniesienia z podkarmiaczek do plastrów.

Przy każdej dostawie syrop z cysterny przelewamy do jednego 1000-litrowego pojemnika (kontenera) na palecie a pozostałą ilość do 30 litrowych plastikowych pojemników, co ułatwia późniejszą dystrybucję.
W tych pojemnikach syrop jest przechowywany, aż do momentu konfekcjonowania go do podkarmiaczek lub dalszej odsprzedaży.

Do aplikacji syropu do rodzin pszczelich wykorzystujemy pięciolitrowe podkarmiaczki wiaderkowe. Cała nasza pasieka bazuje bowiem na ulu styropianowym typu Dadant z powałką umożliwiającą dokarmianie za pomocą słoików lub podkarmiaczek wiaderkowych.

Z naszych doświadczeń wynika, że do zakarmienia zimowego potrzeba średnio około 10 kg syropu (nie litrów) na jedną rodzinę pszczelą. Podkreślam „średnio” ponieważ potrzebna ilość syropu zależy od stanu początkowego zapasów w rodzinie, jej siły, kondycji a nawet systemu ula, i może się wahać od 8 do 12 kg . Pełna pięciolitrowa podkarmiaczka wiaderkowa mieści 7,5 kg syropu. Aby zatem osiągnąć niezbędną ilość zapasu w ulu, potrzeba podać rodzinie pszczelej 1 i 1/2 pięciolitrowej podkarmiaczki syropu. Można też syrop wlewać do typowych podkarmiaczek gniazdowych.

Mając wcześniej doświadczenia w karmieniu rodzin tylko syropem cukrowym obawialiśmy się na początku się zbyt szybkiego przenoszenia syropu z podkarmiaczek na plastry i tym samym wystąpienia tzw. efektu „zalania” rodziny pszczelej. Nasze obawy były zupełnie bezpodstawne ponieważ bardzo wysoka gęstość syropów glukozowo-fruktozowych (76 – 78% suchej masy) nie wymaga szerokiego rozkładania na plastrach przez pszczoły.

Przenoszenie wyżej wymienionej ilości przez pszczoły na plastry odbywa się stopniowo i trwa około 7 do 10 dni, a w niektórych rodzinach nawet dłużej, gromadzony zapas jest od razu właściwie lokowany na plastrach. (W 2003 roku podczas jesiennego dokarmiania aby ułatwić pszczołom pobieranie syropu z podkarmiaczek obniżaliśmy jego gęstość dolewając 5 litrów wody na 30 litrów syropu.)

Syrop praktycznie nie posiada zapachu więc specjalnie nie nęci pszczół, zastanawialiśmy się nawet nad tym aby dolewać niewielką ilość ekstraktu z ziół w celu zwiększenia jego atrakcyjności.

Po dłuższym przetrzymywaniu syropu w pojemnikach w warunkach jakie panują jesienią na dworze ulega on krystalizacji. Jednak nie jest to typowa krystalizacja jak dla syropu cukrowego (twarde kryształy), nazwałbym to czymś co z wyglądu i struktury przypomina serek homogenizowany i po podgrzaniu lub dolaniu kilku litrów gorącej wody i przemieszaniu wraca do poprzedniej płynnej formy. Podobnie może zachowywać się na plastrach nie obsiadanych przez pszczoły. Ale w momencie kiedy plastry z zapasem syropu, który uległ krystalizacji będą obsiadane wraca do postaci płynnej. Zatem nie ma strat tak jak to się dzieje ze skrystalizowanym syropem cukrowym, który pszczoły w postaci twardych kryształów wynoszą przed ul.

Nie zauważyliśmy również oznak fermentacji syropu zarówno w plastrach jak i przetrzymywanego w pojemnikach do następnego roku.

Przez trzy lata stosowanie syropów oferowanych przez Cargill Polska nie zauważyliśmy także żadnych niepokojących objawów w rodzinach pszczelich, zarówno w czasie zimowli jaki podczas rozwoju wiosennego.

Zdecydowaną zaletą syropów jest ich łatwość stosowania, produkt jest gotowy od razu do wlania do podkarmiaczek. Bardzo niska pracochłonność przy zakarmianiu pszczół. Nie potrzeba rozgrzewać wody, mieszać syropu, praktycznie nie ma możliwości w warunkach domowych osiągnięcia tak wysokich stężeń cukrów. Nie „spracowuje” się pszczół, może być skutecznie stosowany do szybkiego dokarmiania rodzin pszczelich wykorzystujących bardzo późne pożytki. Za stosowaniem syropu przemawiają też względy ekonomiczne, możliwość podawania bez obawy dużych dawek pozwala ograniczyć ilość wyjazdów do pasieki ( koszt paliwa).

Po trzech latach stosowania syropów nie wrócilibyśmy już do karmienia cukrem.

Mankamentem może być w niektórych przypadkach, brak miejsca do magazynowania syropu zimą. W pomieszczeniu temperatura nie powinna spadać poniżej zera. Myślę jednak że, problemy te są mało istotne i przy dobrej organizacji można sobie z nimi skutecznie poradzić.

Andrzej Kowalik
MCB Sp. z o.o. w Krasnem
Pasieka Zarodowa
im. Ks. dr Jana Dzierżona w Maciejowie

Kategorie: Kącik naukowy

Szukaj

Polecana książka

Polecane artykuły

reklama

reklama

Najczęściej czytane

Blog