Jesteś tutaj: SPP Polanka > Artykuły > Kalendarz pszczelarza > Kwiecień w pasiece

Kwiecień w pasiece

Piotr Skorupa, Opublikowano:

Zamiast wstępu

W podobny, sposób jak w przypadku opisu gospodarki prowadzonej przeze mnie, w ulach 1/2 wielkopolskich zostałem przez Alka poproszony o opisanie czynności w pasiece w poszczególnych miesiącach.
Widząc zainteresowanie opisem gospodarki w tych ulach wyrażone w ilości odsłon zamieszczonych dotychczas artykułów, pokusiłem się o próbę opisu czynności, zarówno tych opisywanych w literaturze, jak i tych, które ja wykonuję w zależności od sytuacji.
Nie posiadam wykształcenia rolniczego ani żadnego przeszkolenia w zakresie prowadzenia pasieki – czyli taki kłusownik, niemniej z zamiłowania. Z tego, co pamiętam, począwszy od dziadka gospodarującego w kłodach, poprzez ojca gospodarującego w słowianach i potem w warszawskich poszerzanych, lubię się tym zajmować- oczywiście jako hobbysta – i wiele czynności tak właśnie rozumianych, można dostrzec w moich pracach w pasiece.

Proszę nie traktować tego ani poprzednich artykułów, jako próbę narzucenia typu ula, sposobu gospodarowania, nie chciałbym być też odbierany przez prowadzących pasieki zawodowe, jako „przypominacz”. Piszę te teksty, aby ludzie chcący prowadzić pasiekę i traktować to jako odpoczynek mogli się w tym zajęciu w miarę sprawnie poruszać.

Typ ula, jaki wykonałem, wybrałem z kilku powodów, a przede wszystkim z uwagi na rodzaj pożytków i wygodę. W niniejszym opisie chciałbym zawrzeć trochę tego, co w literaturze można spotkać, a także opis tego, co i jak bezpośrednio wykonuję przy pszczołach. Czasem się to zgadza czasem nie, a jest zależne od potrzeb i okoliczności, przynajmniej w moim odczuciu.

Narażając się, zatem na krytykę – zaczynam.

Kwiecień w pasiece

W rodzinach pszczelich następuje gwałtowny rozwój, ponieważ przyroda jest już na ogół rozbudzona, kwitną rośliny dostarczające pyłku i nektaru. Kwitną: podbiał, wierzba iwa, dereń jadalny, inne wierzby, agrest, ałycza, porzeczka, czereśnie, klony a pod koniec miesiąca – mniszek, rozpoczyna się okres przybywania pszczół z młodego pokolenia. Jednocześnie kwiecień jest miesiącem kapryśnym, z dużymi wahaniami temperatury, co często utrudnia loty pszczół, są jednak okresy z temperaturami na tyle wysokimi, że pozwalają zarówno na zbiór pyłku i nektaru jak i dokonanie przeglądu ula.

W trakcie tego przeglądu, zwanego głównym przeglądem wiosennym należy przede wszystkim:

  • dokonać oceny rodziny,
  • dokonać oceny zapasów,
  • sprawdzić jakość ocieplenia,
  • zaznaczyć rodziny wadliwe.

Przeglądu dokonuję przy temperaturze powyżej 15 stopni C, przy bezwietrznej i słonecznej pogodzie, rodziny znajdują się teraz na dwóch korpusach 1/2 wlkp. po osiem, dziewięć ramek w każdym, bez bocznych mat z folią na dennicy. Rozdzielenie dłutem korpusów i odchylenie górnego pozwala na ocenę zarówno jakości rodziny w tym i matki, bowiem widoczny jest od dołu czerw w górnym korpusie i ilość pszczół w obydwu korpusach a także stan zapasów w dolnym korpusie. Gdy korpusy są rozchylone, dłutem ścinam mostki łączące listewki ramek dolnego i górnego korpusu. Po tych czynnościach opuszczam górny korpus, a po zdjęciu daszka i powałki sprawdzam, odchylając kolejne ramki od komina wentylacyjnego do czerwiu, by ustalić czy matka prawidłowo czerwi i czy ma na to miejsce, również jest okazja by odsklepić kolejną porcję pokarmu w górnym korpusie obok czerwiu lub plastra z wypolerowanymi komórkami.

Pszczoły w naturalny sposób od wczesnej wiosny chcą wychowywać duże ilości czerwiu, pod warunkiem, że istnieje:

  • niezbędny zapas pokarmu węglowodanowego (miód, syrop) i białkowego (pierzga),
  • odpowiednia siła rodziny, w tym duża liczba karmicielek,
  • właściwe warunki cieplne,
  • zdrowa rodzina i właściwa rasa pszczół.
  • odpowiednia pogoda a także dopływ nektaru, pyłku i wody.

O pierwsze trzy warunki winien zadbać pszczelarz, a na ostatni nie ma wpływu, dlatego już w poprzednim sezonie musi w odpowiednim czasie doprowadzić rodzinę do odpowiedniej siły, we  właściwym czasie zadbać o dostarczenie wystarczającej ilości pokarmu węglowodanowego i białkowego i spowodować by były one rozmieszczone w takiej ilości i w takim miejscu aby służyły nie tylko zimą, ale również w okresie wiosennego rozwoju.
Tak dobrze jak piszę wyżej to raczej nie ma, stąd konieczność po oblocie, stymulowania wiosennego rozwoju pszczół, choć są zdecydowani przeciwnicy tego typu działań.

Po oblocie, już w trakcie pierwszego przeglądu można stwierdzić nieprawidłowości w rodzinie pszczelej, a tym bardziej w trakcie głównego przeglądu, ja zauważone nieprawidłowości usuwam następująco:

  • niedobory pokarmu uzupełniam przekładając je z rodzin posiadających ich nadmiar, ale staram się wyciągać wnioski na następny sezon i likwidować przyczyny,
  • rodziny słabe w zależności od rokowań łączę lub zasilam – najczęściej przez nalot,
  • bezmatki silne łączę ze słabą rodziną (zawsze należy dołączyć bezmatek do pełnej rodziny a nie odwrotnie),
  • rodziny z matką trutową (czerw garbaty – rozstrzelony), po wyłapaniu matki, łączę ze słabą rodziną,
  • rodziny z trutówkami (matka w zimie padła, czerwią trutówki fizjologiczne- czerw rozstrzelony, po kilka jaj w komórce, jaja na ściankach komórek), przekładam plastry z pszczołami w korpusie, na korpus pełnej rodziny, pomiędzy nimi podziurkowany papier a ul przestawiam w inne miejsce,
  • rodziny porażone nosemozą i słabe łączę ze sobą ( nie należy łączyć chorych ze zdrowymi i pamiętać o przetopieniu zabrudzonych kałem plastrów).

Łączenie w tym wczesnym okresie przebiega bez komplikacji, a pszczoły nalatujące inne ule są bez problemów przyjmowane.

W moich ulach jako ocieplenie stosuję folię z otworem prostokątnym 5-6 cm x 37 cm na środku folii, ul z poliuretanu jest na tyle ciepły, że nie stosuję ani mat ani ocieplenia górnego. Po oblocie wszystkie otwory w dennicy i powałce  są zatkane korkami styropianowymi, letnia wkładka wylotowa maksymalnie zwężona.

Do stymulowania rozwoju rodzin należy przystąpić zaraz po oblocie, należy przede wszystkim dostosować ilość ramek do wielkości rodziny, stosując maty boczne i spowodować zmniejszenie dopływu chłodnego powietrza do wnętrza ula. Pobudzanie czerwienia ma sens, jeżeli trzeba wykorzystać pożytki wcześniejsze niż druga połowa czerwca, najczęściej stosuje się:

  • odsklepianie plastrów,
  • przestawianie czerwiu,
  • podkarmianie stymulacyjne.

Czerw otwarty oprócz pokarmu i ciepła wymaga również wilgoci, stąd też zabiegi stymulujące rozwój wiosną przynoszą rezultat pod warunkiem łatwego dostępu do pierzgi lub świeżego pyłku a także wody. Dokonując wyboru pomiędzy odsklepianiem plastrów a podkarmianiem stymulacyjnym, znacznie lepszym rozwiązaniem jest odsklepianie plastrów.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że jest to okres, w którym rodzina pszczela posiada pszczoły zimowe i nie jest przygotowana do gwałtownego rozwoju, zwiększony wychów czerwiu stanowi duże obciążenie z uwagi na konieczność utrzymywania odpowiednich parametrów w ulu a konieczność wytwarzania znacznych ilości mleczka wyniszcza szybko organizm pszczół i przyspiesza wymieranie robotnic, może się, zatem okazać, że przy dużej ilości czerwiu i pszczół ulowych na początku maja nie będzie zbieraczek.

Przestawianie czerwiu stosuje się w ramkach szeroko niskich, matka czerwi w takim miejscu w korpusie gdzie są najlepsze warunki a nie jest to środek ramki, przestawienie kilku ramek lub całego korpusu o 180 stopni spowoduje zaczerwienie drugiej strony bez zmiany sytuacji cieplnej w ulu.

W korpusach 1/2 wielkopolskich stosuję po oblocie odsklepianie plastrów, co kilka dni ( o ile pozwala pogoda) w pobliżu czerwiu po jednej ramce, stosuję również obracanie korpusu górnego o 180 stopni w okresie, gdy stwierdzam, że czerw jest bliżej jednej z bocznych listewek. Staram się odsklepić cały zapas pokarmu do czasu rozpoczęcia kwitnienia sadów, jeżeli nie ma takiej możliwości wycofuję zasklepione zapasy i podaję w późniejszym czasie do odkładów. Wodę podaję w słoikach o pojemności 300 ml na powałce, w słoiku jest wkładka styropianowa umożliwiająca podgrzewanie przez ciepło z ula, niewielkiej warstewki wody.

Wyrównywanie siły rodzin, dla jednych jest koniecznością a dla innych sposobem na ratowanie rodziny pszczelej. Nie umiem odpowiedzieć czy wyrównywać czy nie, dlaczego? Ano dlatego, że z jednej strony, jednakowej siły rodziny można jednakowo traktować, ale patrząc od strony pszczół to każdy ubytek pszczół w okresie przedwiośnia czy wczesnej wiosny, gdy one są pilnie potrzebne, powoduje ujemne skutki, podobnie ubytek czerwiu ujemnie odbija się na rodzinie, naruszona zostaje krucha w tym okresie struktura w rodzinie pszczelej. W okresie 1992 – 1995 dr Marcinkowski przeprowadzał badania nad wpływem wyrównywania siły rodziny pszczelej, okazuje się, że ilość miodu w rodzinach wzrosła, natomiast wyrównywanie siły pobudzało nastrój rojowy.

Kwiecień to także okres poszerzania gniazda, co prawda w okresie po oblocie należy gniazda trzymać ciasno, czyli dopasowane do ilości pszczół, ale w późniejszym okresie, można i należy dokładać najpierw ramki z woszczyzną a po zakwitnięciu drzew pestkowych- węzę.

W swojej gospodarce, a sądzę – że inni gospodarujący w ulach korpusowych też – stosuję zimowanie bez bocznych mat na niepełnej ilości ramek w korpusach. Mam więc możliwość dokładania ramek z woszczyzną najpierw w korpusie górnym. Gdy nadejdzie pora dokładam w pobliże czerwiu woszczyznę z pierzgą – zawsze coś w magazynie pozostaje, czasem istnieje konieczność wycofania nadwyżki zapasów, wtedy również wymieniam zapasy na woszczyznę z pierzgą.

Przy zimowaniu silnych rodzin zachodzi konieczność powiększenia miejsca (przynajmniej u mnie) o cały korpus – dodaję wówczas korpus z przewagą suszu, ale z dwoma lub trzema ramkami niecałkowicie odbudowanymi z poprzedniego sezonu. W zależności od sytuacji i pogody, daję go między korpusy lub jako najwyższy, pszczoły mają możliwość gromadzenia nektaru a także w razie potrzeby budowania plastrów. Stosowana folia z otworem na dole, zmniejsza wpływ powiększenia o jedną trzecią objętości koniecznej do ogrzania przez rodzinę pszczelą.

O przygotowaniu rodzin do zbiorów w okresie kwitnienia mniszka i sadów, mam nadzieję opisać następnym razem.

Edku.

Kategorie: Kalendarz pszczelarza |

Szukaj

Polecana książka

Polecane artykuły

reklama

Najczęściej czytane

Blog