Jesteś tutaj: SPP Polanka > Artykuły > Choroby i szkodniki pszczele > Jak nasi południowi sąsiedzi walczą na przedwiośniu z warrozą

Jak nasi południowi sąsiedzi walczą na przedwiośniu z warrozą

Piotr Skorupa, Opublikowano:

Jak prowadzić wczesnowiosenne leczenie rodzin pszczelich przeciw warrozie?

Przeleczenie rodzin – w ogniskach występowania warrozy z wyższą liczbą osypanych pasożytów znajdujących się w badanym osypie zimowym – na przedwiośniu, jest nierozłączną częścią zorganizowanego systemu zwalczania warrozy w okresie posezonowym czyli późną jesienią i zimą.

System składa się z trzech podstawowych części:

Pierwszą – jest późnojesienne powtórne leczenie rodzin przez odymianie lub aerozolowanie rodzin. Wykonuje się trzy zabiegi, względnie tylko dwa jeśli był w sierpniu stosowany Gabon PF-90 (na bazie tau-fluvalinatu). Ostatnie leczenie bardzo łatwo przeprowadza się w niższych temperaturach podczas procesu aerozolowania, co daje pewność, że w rodzinach nie ma już zasklepionego czerwiu.
Drugą część – stanowi kontrola zimowego osypu. Stwierdzamy naturalny osyp pasożytów za czas co najmniej 30 dni, które upłynęły od oczyszczenia podkładki dennicowej po ostatnim zabiegu zwalczania do czasu odbioru zimowego osypu. Stanowisko z większą ilością niż trzy pasożyty w przeliczeniu na rodzinę uważa się za niebezpieczne ognisko.
Ostatnia, trzecia część – obejmuje wczesnowiosenne leczenie w stwierdzonym osypie większych ilości pasożytów Varroa D. Tym sposobem naprawiamy późno-jesienne leczenie, które z jakiś powodów nie dało zadowalających rezultatów.

Diagram przedstawiający zasady walki z Varroa D.

Ten system został opisany w załączniku do metodycznej instrukcji Państwowej Służby Weterynaryjnej Republiki Czeskiej na lato 2005 roku do wiosny 2006 roku.
Załącznik był dołączony do czasopisma „Vcelarstvi” nr 7/2005.

Co jest celem naszego działania?

Celem tych trzech wykazanych działań jest wykorzystanie pory roku bez czerwiu do likwidacji, względnie silnego ograniczenia populacji roztoczy w rodzinie. Wykonanie tych zadań ma wielostronne znaczenie. Nie chodzi tu tylko o to, że zaoszczędzi nam letnie leczenie, że spowolni się dynamika rozwoju populacji roztoczy. Badania wykazały, że zimowa likwidacja pozostałych przy życiu pasożytów jest najskuteczniejszą i jedyną z możliwości jak skutecznie walczyć z rezystancją roztoczy przeciw lekom.

W czasie niedawnych bardzo dużych wyginięć rodzin pszczelich w Niemczech i Austrii stwierdzono u martwych pszczół obecność wirusów, głównie wirusa ostrego paraliżu, zdeformowanych skrzydeł i kaszmirskiego. Wiemy, że wirusy potrafią się namnażać w ciele roztoczy, które również nimi masowo infekują larwy pszczele.

Jedyną ochroną pszczół przed wirusami jest niedopuszczenie do przemnożenia się pasożytów w rodzinie. Dlatego też leczenie na przedwiośniu znanych ognisk jest pierwszym i decydującym krokiem.

A teraz o samym właściwym zabiegu na przedwiośniu.

Co leczymy?

Leczymy wszystkie rodziny na tych stanowiskach, gdzie w próbkach zbiorczych osypu zimowego było więcej niż trzy roztocze w przeliczeniu na jedną rodzinę!

W powtarzanych doświadczeniach wykazaliśmy, że w rodzinach z ponad przyjętym limitem (3 pasożyty), jeżeli rodzina nie była leczona na przedwiośniu, to populacja roztoczy rozwijała się dziesięciokrotnie szybciej niż w rodzinach przeleczonych. Nieleczone rodziny bez dalszego letniego i jesiennego są bardzo poważnie zagrożone, grozi im zagłada.

Kiedy leczymy (wykonujemy zabiegi)?

Zasadniczo jak najwcześniej po otrzymaniu wyników badania zimowego osypu, aby powierzchnia zasklepionego czerwiu była jak najmniejsza, a czas do pierwszego pożytku jak najdłuższy. W pełni realny jest termin 15 marca. Próbki zbiorcze przesłane w wyznaczonym terminie do 15 lutego, są do końca lutego przebadane a wyniki przekazane do pszczelarzy. Leki jak zwykle są u referentów ds. zdrowia pszczół w kole w zapasie już z czasów późnojesiennego leczenia, a w razie braków można je natychmiast uzyskać w ciągu kilku dni. Szczególnie preparat M-1 AER. Lek ten jest na receptę weterynaryjną, względnie za zgodą Inspektoratu Wojewódzkiej Służby Weterynaryjnej. Staranie się o leki nie może być przyczyną zwłoki w sprowadzeniu leków z Instytutu w Dol. Wystarczy zamówienie telefoniczne, e-mail, zwykły list, a do 24 godzin lek będzie u zamawiającego.

Z jednej buteleczki M-1 AER (zawiera 2,5 ml leku) można dokonać zabiegu na bardzo dużej ilości rodzin, nawet powyżej 300! Liczbę buteleczek nie planuje się zwykle wg ilości rodzin, ale wg liczby „łączników”, osób prowadzących zabiegi lecznicze, oraz wg rozmieszczonych w terenie stanowisk, aby skomplikowanie przekazywanie napoczętych buteleczek nie przedłużało czasu trwania zabiegów.

Największym błędem jest odkładanie terminu zabiegów – pod pozorem jakichkolwiek powodów. Ani bowiem niższa temperatura zewnętrzna (kilka stopni poniżej + 100C) nie może być przeszkodą dla odymienia. Posmarowanie zasklepów można przeprowadzić i przy niższej temperaturze, a odymienie bezzwłocznie po przeglądzie rodziny, wyjęciu plastrów – wówczas przy rozebraniu gniazda (kłębu) jest również skuteczne. Najdalszy termin urzędowy to 15 kwietnia (ale to naprawdę powinny być wyjątki). W tym czasie jest już więcej czerwiu i z higienicznych powodów możemy posmarować tylko 10 dm3 zasklepionego czerwiu. Resztę zasklepionego czerwiu należy z ula usunąć, co nie jest w praktyce przestrzegane. Również opóźniony zabieg powoduje mniejszą skuteczność zwalczania warrozy.

Skuteczność

Skuteczność wczesnowiosennego zabiegu jest bez wątpienia wysoka. Posmarowane wieczka zasklepów komórek jak nośniki tau-fluvalinatu z długookresowym działaniem. Działają dwukierunkowo – do wnętrza komórki pod zasklep, gdzie są rozwojowe stadia pszczół (larwy) i rozwojowe stadia pasożytów – samczyki i dojrzewające płciowo samice Varroa D. Natomiast pszczoły utrzymujące się na powierzchni plastrów kontaktują się pomiędzy sobą, ocierają i w ten sposób przekazują aktywną substancję innym pszczołom, podobnie jak to jest latem przy paskach Gabonu. Szybko i łatwo o wysokiej skuteczności tego zabiegu możemy się przekonać wsuwając na pół godziny podkładkę na dennicę na powierzchni której znajdziemy już martwe pasożyty. Odymianie jest również zabezpieczeniem w przypadku gdyby powierzchnia czerwiu była zbyt mała. Jednak głównie jest nakierowana przeciw możliwej odporności pasożytów, dlatego też pracujemy z odmienną aktywną substancją (posmarowanie tau-fluvalinatem) i odymienie = amitraza. Wykorzystujemy tutaj wiedzę, że w stosunku do tych dwóch substancji nie powstaje odporność krzyżowa. To znaczy, że pasożyt odporny na jedną substancję nie ma odporności na drugą.

Wysoką skuteczność osiąga się przy jednoczesnym zagwarantowaniu bezpieczeństwa produktów pszczelich w stosunku do pozostałości leków. Pszczoły same po wylęgnięciu się czerwiu usuną z ula wieczka z aktywną substancją. Nie zachodzi więc obawa, jak na przykład przy przetrzymaniu pasków Gabonu ponad 30 dni, że dojdzie do skażenia środowiska ula i produktów pszczelich. Ilość aktywnej substancji zużytej na posmarowanie 10 dm3 jest stosunkowo mała i nie przekracza 3 mg!!!, nie może więc wytworzyć pozostałości które może znaleźć się w miodzie, ta samo dotyczy odymiania.

Proces roboczy

Gniazdo zimującej rodziny pszczelej musimy rozebrać delikatnie i gdy dojdziemy do ramek z czerwiem i jest tam matka, musimy ją przenieść na inny plaster a pozostałe pszczoły musimy zmieść do uliczki z plastra z czerwiem. Należy zwrócić szczególną uwagę aby omiatane pszczoły nie opadły poza obsiadane dotąd gniazdo, gdyż mogą skrzepnąć na dennicy. Zasklepy na komórkach smarujemy delikatnie miękkim pędzlem lub tamponem z waty owiniętej na patyku emulsją wodną preparatu M-1 AER (0,25% koncentracji) Emulsję nanosimy starannie, tak aby uszkodzić komórek z czerwiem otwartym. Smarujemy powoli w taki sposób, aby emulsja przeniknęła przez wieczka zasklepów, nie możemy uszkodzić innych komórek z otwartym czerwiem. Wieczka zasklepów, które przesiąkną, mają całkowitą skuteczność (aktywność) przeciw roztoczom wewnątrz komórki.

Ponownie zwracam uwagę: nie wolno posmarować więcej niż 10 dm3 czerwiu zasklepionego !!! Po włożeniu plastrów do ula czyścimy podkładkę na dnie, a rodzinę odymiamy preparatem Varidol FUM, wg zatwierdzonej instrukcji (Vcelarstvi nr 10/2005 str. 270).

Nie wolno zamienić preparatu M-1 AER, preparat ten ma inną koncentrację i mogłoby dojść do poważnego zagrożenia rodziny pszczelej.

Przygotowanie emulsji M-1 AER

Do czystego naczynia z plastiku lub szklanego nalewamy odmierzoną ilość 50 ml wody i wkrapiamy z buteleczki zawierającej M-1 AER – ustawionej w pozycji pionowej – 5 kropel preparatu. Nie wolno poprzez ścięcie zaślepki powiększać otworu. Krople preparatu muszą swobodnie spłynąć do pojemnika z wodą. Powstałą zawiesinę starannie mieszamy do czasu aż wytworzy się jednorodna mętna zawiesina. Przy każdym przejściu na inne, oddalone stanowisko musimy przygotować świeży roztwór. Resztki niewykorzystanej substancji wylewamy do ziemi. Każdy pszczelarz musi mieć na poszczególnych stanowiskach odpowiednie pędzle lub tampony, tak aby nie mogło dojść do ewentualnego przeniesienia jakiejkolwiek choroby.

Jak to będzie tej wiosny (2006)?

Życzmy sobie, aby tegoroczna kontrola zimowego osypu potwierdziła powodzenie jesiennej i zimowej (aerozolowanie) walki z warrozą i liczba stanowisk do leczenia na przedwiośniu była jak najmniejsza. Do tej pory najlepsze wyniki były osiągnięte w latach 2003 kiedy to 43 % wszystkich zbadanych zbiorczych próbek było negatywnych, a wiele podstawowych organizacji (kół) nie miało więcej niż 3 pasożyty na rodzinę. Rok 2005 był jednak dla rodzin roztoczy bardzo sprzyjający, należy więc liczyć się z większą liczbą stanowisk niż w roku 2003. Przygotujmy się i wykorzystajmy wysoką skuteczność tego wiosennego zabiegu. Oszczędzimy sobie wiele pracy w sezonie letnim, a także w jesieni.

Autor: Ing. Vladimir Vesely, VUVc Dol/CR 

Tłumaczenie: Stanisław Zbieg, Limanowa/Polska

 

Szukaj

Polecana książka

Polecane artykuły

reklama

reklama

Najczęściej czytane

Blog